wtorek, 27 marca 2012

U mnie bez zmian...

Nadal z dziką radością chlapię, tuszuję, maluję i brudzę.
I dziwi mnie jedno - dlaczego tak późno to odkryłam...





I bez wątpienia tworzenie art journala byłoby najfajniejszą chwilą moich ostatnich kilku dni, gdyby nie pewne spotkanie.
Ono bezkonkurencyjnie wygrywa zawsze i wszędzie.
To spotkanie z Wami. Tym razem w Łodzi na Scrapowisku.

I mimo zmęczenia i ciężkiego powrotu do codziennych obowiązków zostały wspomnienia, za które wszystkim Wam dziękuję.

Dajecie mi tyle radości...

Dzisiaj ściskam Was wirtualnie...


poniedziałek, 19 marca 2012

Ty nie wiesz jak się tutaj pije kolejnej wiosny łyk...

Uwielbiam to robić...




Ściskam Was i życzę miłego tygodnia.

sobota, 17 marca 2012

Nowa miłość...

Moje nowe odkrycie - art journal





Gorąco Was namawiam na zabawę tuszami, farbami, maskami i stemplami.
Bazę swojego art journala przygotowałam według Teesha Moore.
Technikę ćwiczę wg tutoriali Christy Tomlinson.

Ile to dla mnie radości...



wtorek, 6 marca 2012

Klatka...

"Ptak nie może oglądać z zewnątrz tej klatki, w której siedzi. "

Albert Schweizer





Drut mnie fascynuje...

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie miłe słowa.