Cóż, dzisiaj miałam szaleć na parkiecie, pić weselne drinki i śmiać się głośno. Ale wczoraj Antoś bardzo się rozchorował. Księgę gości dostarczyłam. Aby inni goście, szalejący na parkiecie, pijący weselne drinki i śmiejący się głośno wpisywali życzenia Młodej Parze. Bo życzenia mają wielką moc...