środa, 27 października 2010

Kocham przez cały dzień...

Weronika z makaronem we włosach - ujęcie drugie. 
Dwulatek ma swoje prawa...

Mój obecny dwulatek Antoś też korzysta z tego tytułu ze wszystkich przywilejów :):):):)


Pozdrawiam jesiennie i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem.
 

10 komentarzy:

  1. Świetny jest! Piękne kolory i kompozycja, a fotka przezabawna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ALe piękny scrap, w tej ramce nawet makaron na włosach prezentuje się elegancko :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny jest!!!! Tez mam takie zjecia z makaronem moich pociech. Masz racje, nam juz nie wypada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ cudny! Ileż tu detali, szczegółów, niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, ale mina! Kapitalne zdjęcie przepięknie opracowane!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcie jest fantastyczne, ale to co z nim zrobiłaś to mistrzostwo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boskie zdjęcie i cudny scrap:) Ale, że tak cierpliwie robiłaś fotkę, gdy makaron wkoło, podziwiam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahah, mistrzostwo świata ten śliczny Bąbel :))) Oprawa jest tak szlachetna, że makaron wygląda na elegancki, wyjściowy stroik do włosów :)))
    U mojego dwulatka na razie "tylko" maseczki z jogurtu, również na dłonie naturalnie :)No i obowiązkowo jedzenie zupy 3 różnymi łyżkami, miarką do mleka w proszku i widelcem - na raz rzecz jasna:)Skutkuje to...., ach co ja Ci będę mówić - sama wiesz jak piękny potrafi być krajobraz po posiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o jejku, jak Ty go potem doczyściłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały scrap!!!
    Cudne kolory... to połączenie brązu z tyrkusem... mrrr... :D
    :*

    OdpowiedzUsuń